Samoopalacze to kosmetyki nadające skórze ładny koloryt. Dzięki nim nie musimy biegać na solarium, albo wylegiwać się w słońcu serwując naszej skórze kolejne porcje szkodliwych promieni UVA i narażać się na nowotwór skóry. Wadą samoopalaczy jest jednak to, że mają nieprzyjemny zapach oraz brudzą ubrania. Można kupić brązery, które natychmiast zmienią odcień naszej skóry na ciemniejszy. Można także zdecydować się na balsam brązujący, który da nam efekt stopniowej opalenizny. Opalenizna uzyskana na solarium oraz dzięki brązerom jest sztuczna, nienaturalna- po prostu brzydka. Zdecydowanie lepiej jest korzystać ze słońca w umiarze, gdy jest to możliwe, a w okresie jesiennym, zimowym i wiosennym stosować balsam brązujący. Trzeba też zwrócić uwagę na to, do jakiej karnacji jest on przeznaczony. Kosmetyki te mają to napisane na opakowaniu. Jeśli wybierzemy kosmetyk do karnacji jasnej, mimo tego, że mamy ciemną, możemy narazić się na niejednolitą opaleniznę. Balsam samoopalający działa tylko na powierzchni skóry barwiąc ją, więc podczas kąpieli po prostu część się zmywa. Dlatego ważne jest jego codzienne stosowanie.
Samoopalacze- zdrowa opalenizna
09-07-2010 przez adminKosmetyki zamiast diety?
przez adminW drogeriach, perfumeriach i aptekach aż zawrzało, gdy na rynek wkroczyły wyszczuplające ciało kosmetyki. Początkowo podchodzono do nich sceptycznie- i słusznie. Większość z nich działa tylko w połączeniu z dietą i treningiem, więc kupienie ich będzie równoważne z wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Są jednak takie, które działają. Krem wyszczuplający powinien zawierać składniki takie jak wyciąg z alg morskich, kofeina, miłorząb japoński, kolagen, elastyna, l- karnityna. Pomogą zgubić parę centymetrów w ciągu czterech tygodni, bez żadnych ćwiczeń i diety. Niemniej jednak po ich odstawieniu centymetry wrócą. Podobnie jest z preparatami antycelulitowymi. Dlatego też, aby spotęgować efekty lepiej przejść na dietę i zacząć ćwiczyć. Powinno się zmienić złe nawyki żywieniowe i na stałe włączyć w plan dnia choćby 30 minut treningu. Wtedy nawet po odstawieniu kosmetyków będziemy tracić centymetry. Nie można uważać, że kosmetyki nas odchudzą. Kosmetyki jedynie wspomagają odchudzanie, no przynajmniej teraz. Być może kiedyś ktoś wymyśli cudowną recepturę, która sprawi, że nie będziemy musieli katować się dietami i ćwiczeniami, ale na razie lepiej pozostać wiernym diecie i sportowi.
Kosmetyki do depilacji
przez adminDepilacja bywa bardzo bolesna. Kosmetyki dostępne na rynku nie zawsze są w stanie zapobiec temu bólowi. Na przykład plastry z woskiem są idealne pod względem usuwania włosków, ale jeśli chodzi o sprawianie bólu są beznadziejne. Wyrywają włoski wraz z cebulkami, dzięki czemu są one osłabione i z czasem jest ich mniej. Depilując się plastrami z woskiem mamy spokój na 2 tygodnie. Pianki i kremy do depilacji rozpuszczają włoski. Jednak trzeba wykonywać depilację co 4 dni. Depilacja piankami i kremami jest przyjemna. Wybór pozostawiam wam. Niemniej jednak do depilacji twarzy zdecydowanie polecam plastry z woskiem. Pomogą w usunięciu tak zwanego „wąsika”, czyli meszka nad ustami. Można całkowicie pozbyć się owłosienia ciała w salonie kosmetycznym. Są wykonywane serie zabiegów laserem, ale to kosztuje kilka tysięcy, więc Panie wybiorą raczej kosmetyki. Wraz z wiekiem owłosienie u kobiety staje się coraz większe, co spowodowane jest przez hormony, dlatego nie należy bagatelizować tego problemu. Jeśli rzeczywiście masz dość depilacji, wybierz laser.
Najlepszy cień do powiek
przez adminCień do powiek jest już równie popularny jak tusz do rzęs. Odpowiednio nałożony potrafi uczynić cuda. Obecnie dostępne są paletki trój- i dwu- kolorowe. Uwierz mi to kosmetyki, w które warto zainwestować. Trzeba jedynie umieć dobrać kolory. Barwa cienia do powiek powinna być kontrastowa do koloru oczu. Wówczas zostanie on podkreślony i wyeksponowany. Dla oczu zielonych najlepsze są odcienie fioletu, od burgundu zaczynając, przez śliwkę, aż po delikatny odcień wrzosu. Oczy niebieskie kochają pomarańczowe i różowe cienie. Różowe cienie równie ładnie wyglądają w zestawieniu z zielonymi oczami. Brązowe tęczówki można podkreślić cieniami w barwach szarości i grafitu, wówczas gdy ma się oczy ciemne. Natomiast gdy ma się brązowe oczy mieniące się miodowymi i złotymi refleksami zdecydowanie lepiej sięgnąć po odcień lawendy. Dodam, że szarości i grafit dobrze wyglądają również w zestawieniu z zielonymi i niebieskimi oczami. Kosmetyki te powinno się nakładać ostrożnie, na powiekę ruchomą. Lepiej nie wyjeżdżać po za linię, jeśli nie zna się na makijażu, ponieważ można uzyskać efekt pandy.